Bessel van der Kolk – Strach ucieleśniony

Kiedy pacjent mówi, ze zamiera, zamarza w niektórych sytuacjach i nie rozumie dlaczego, często jest to sygnał, że psychoterapia będzie dotyczyć traumy.

„Autonomiczny układ nerwowy reguluje trzy podstawowe stany organizmu. To, który z nich jest aktywny w danej chwili, determinuje poziom bezpieczeństwa. Gdy czujemy się zagrożeni, instynktownie przechodzimy na poziom pierwszy – zaangażowanie społeczne. Zwracamy się o pomoc, wsparcie i pocieszenie do osób wokół nas. Jeśli jednak nikt nie pośpieszy na ratunek albo gdy niebezpieczeństwo zagraża nam bezpośrednio, organizm przełącza się na prymitywniejszą strategię przetrwania: walka lub ucieczka. Odpieramy napastnika bądź uciekamy w bezpieczne miejsce. Jeśli i to zawiedzie, nie możemy się wydostać, jesteśmy uwięzieni lub unieruchomieni, ciało stara się przetrwać, wyłączając się i wydatkując minimum energii. Znajdujemy się wtedy w stanie zastygnięcia albo zamarcia. I tu wkracza rozgałęziony nerw błędny ….Trauma może się wyrażać nie tylko w reakcji walki lub ucieczki, ale także jako wyłączenie się i brak zaangażowania w teraźniejszość. … Znieruchomienie…gdy jesteśmy fizycznie unieruchomieni, na przykład przygwożdżeni przez napastnika, albo gdy dziecko nie może uciec od przerażającego opiekuna. Omdlenie i wyłączenie kontroluje ewolucyjnie stara część przywspółczulnego układu nerwowego związana z takimi objawami jak nudności i biegunka. Ta część spowalnia też bicie serca i spłyca oddech. Gdy przejmuje kontrolę, inni ludzie i my sami, przestają się liczyć. Świadomość się wyłącza i możemy nawet nie odczuwać fizycznego bólu”

Bessel van der Kolk
Strach ucieleśniony